menu

Valentino to perfumy ale nie tylko

Kolekcja Valentino

Piękna! to słowo powtarzano najczęściej po pokazie wiosenno – letniej kolekcji Valentino. Szerokie spodnie z tuniką w tym samym kolorze, odkrywające ramiona sukienki o linii A, długie suknie noszone z lekkimi, płaskimi sandałkami. Eleganckie kolory: kremowa biel, beż, czerń, jasny róż, czysta czerwień. – udowodnili, że respektując zamiłowanie mistrza Valentino do koronek, potrafią uczynić je atrakcyjnymi dla nowoczesnej dziewczyny. Tegoroczna letnia kolekcja została uznana najlepszą ze wszystkich, jakie dotąd stworzyli dla marki. šlady tej inspiracji to sukienki z długimi wąskimi rękawami i małymi bułkami, ręcznie malowane kwiaty oraz aksamitne aplikacje, które nadały eleganckim kreacjom trochę etnicznego, zmierzającego w stronę stylu boho, charakteru. Pierre Paolo i Maria Grazia wyglądają jak włoskie rodzeństwo. Oboje mają ciemne włosy i oliwkową karnację. Ona nosi skórzane j legginsy i lubi podkreślać oczy czarną kreską. On zestawia sprane dżinsy z marynarką I i sneakersami. – Gdy 12 lat temu pan j Garavani (rodowe nazwisko Valentino) przyjmował nas do pracy, rozmowa odbyta się po i angielsku. Maria miała wtedy tlenione na platynowy blond włosy, a ja porwany T-shirt. Pan Valentino wziął nas za londyńskich punków – śmieje się Pier Paolo. Pier Paolo lubi eksperymentować, Maria Grazia jest bardziej praktyczna i mocniej stąpa po ziemi. W tym czasie każde z nich założyło rodzinę i zdążyło wychować dzieci. Zaczynali od projektowania torebek dla sióstr Fendi. Tworzyli je przez 10 lat, po czym zgodnie postanowili razem przenieść się do domu mody Valentino, by projektować akcesoria. – Oboje marzyliśmy, żeby pracować z Panem Garavani. Częścią naszego dziedzictwa jest kolekcja perfum Valentino. Dla nas rzymian, znaczy tyle, co Yves Saint Laurent dla Francuzów – wtóruje mu Chiuri. ą niezwykle towarzyscy i lubią dużo mówić. Anegdotami o swym mistrzu mogą sypać jak z rękawa. – Pan Valentino miał zawsze obsesję na punkcie stylu. Pierre Paolo uwielbia opowiadać, jak jego szef starał się wzbudzić w nim chęć współzawodnictwa. Co sezon pytał, ile pieniędzy zarobiliśmy na torebkach. Odpowiadałem na przykład, że 20 milionów. Jako specjaliści od akcesoriów nie liczyli na to, że odchodząc na emeryturę w styczniu 2008 roku, Valentino powierzy im wszystkie kolekcje. Choć tak naprawdę zawodowo byli do tego przygotowani. Valentino na swą następczynię wyznaczył eks projektantkę firmy Gucci – Alessandrę Facchinetti. Pierre Paolo i Maria Grazia, jako najbliżsi współpracownicy, objęli stanowisko dyrektora kreatywnego. Ale z każdym kolejnym pokazem ich propozycje były coraz bardziej eksperymentalne i nowoczesne. W kolekcji Haute Couture wiosna-lato 2010 zabawili się formą sukienki koktajlowej. Fakt, tak odważne kolory i fasony mogły być nie do przyjęcia dla części nobliwej klienteli Valentino. Tym samym jednak przykuły uwagę młodych, odważnych fashionistek i odświeżyły wizerunek marki. Linda Fargo, wicedyrektor Bergdorff Goodman, sieci ekskluzywnych amerykańskich domów towarowych, mówiąc: – Nowe projekty Valentino pozwalają kobietom czuć się pięknie i kobieco, ale zarazem supernowocześnie. Nie proponują „przykurzonej” i strojnej elegancji, tylko równowagę między nowym, niewymuszonym szykiem i najlepszą tradycją Valentino. Podobnego zdania wydają się być zamożne Polki, które w warszawskim butiku Valentino, na razie jedynym w naszym kraju, chętnie kupują kreacje na bardzo szczególne okazje.

Page last modified: January 31, 2015